Tylko w Bogu jest wiara i nadzieja na przyszłość. Bóg naszą miłością i wybawicielem.
| < Kwiecień 2014 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30        
stat4u
blog religijny
blog religijny
blog religijny
blog finansowy

Biblia Pismo Święte

niedziela, 07 marca 2010

Dla przypomnienia 10 przykazań Bożych

2 Księga Mojżeszowa 20.3-17

„Nie będziesz miał innych bogów obok mnie.

Nie czyń sobie podobizny rzeźbionej czegokolwiek, co jest na niebie w górze, i na ziemi w dole, i tego, co jest w wodzie pod ziemią. Nie będziesz się im kłaniał i nie będziesz im służył, gdyż Ja Pan, Bóg twój, jestem Bogiem zazdrosnym, który karze winę ojców na synach do trzeciego i czwartego pokolenia tych, którzy mnie nienawidzą. A okazuję łaskę do tysiącznego pokolenia tym, którzy mnie miłują i przestrzegają moich przykazań.

Nie nadużywaj imienia Pana, Boga twojego, gdyż Pan nie zostawi bez kary tego, który nadużywa imienia jego.

Pamiętaj o dniu sabatu, aby go święcić. Sześć dni będziesz pracował i wykonywał wszelką swoją pracę, ale siódmego dnia jest sabat Pana, Boga twego: Nie będziesz wykonywał żadnej pracy ani ty, ani twój syn, ani twoja córka, ani twój sługa, ani twoja służebnica, ani twoje bydło, ani obcy przybysz, który mieszka w twoich bramach. Gdyż w sześciu dniach uczynił Pan niebo i ziemię, morze i wszystko, co w nich jest, a siódmego dnia odpoczął. Dlatego Pan pobłogosławił dzień sabatu i poświęcił go.

Czcij ojca swego i matkę swoją, aby długo trwały twoje dni w ziemi, którą Pan, Bóg twój, da tobie.

Nie zabijaj.

Nie cudzołóż.

Nie kradnij.

Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu.

Nie pożądaj domu bliźniego swego, nie pożądaj żony bliźniego swego ani jego sługi, ani jego służebnicy, ani jego wołu, ani jego osła, ani żadnej rzeczy, która należy do bliźniego twego.”


W przekładzie ks. Jakuba Wujka brzmi: „Pamiętaj, abyś dzień sobotni święcił. Sześć dni robić będziesz i będziesz wykonywał wszystkie roboty twoje; ale siódmego sabat Pana, Boga twego, jest: nie będziesz wykonywał weń żadnej roboty... Przez sześć dni bowiem czynił Pan niebo i ziemię, i morze, i wszystko, co w nich jest, a odpoczął dnia siódmego; i dlatego pobłogosławił Pan dniowi sobotniemu i poświęcił go.”

Są to oryginalne, prawdziwe przykazania Pana Boga, które dał człowiekowi. To Watykan pozmieniał je na swoją korzyść i zaczął tumanić ludzi całego świata, że tradycja pozwala im zmieniać to co powiedział Bóg.

Zastanów się teraz nad tym, czy ważniejszy jest dla ciebie Bóg czy kościół ? Czy człowiek może być mądrzejszy od Boga ? Skoro Jezus przyszedł na ziemię i powiedział jasno i wyraźnie, że przykazania są ponadczasowe i nie przeminą nim przyjdzie ponownie na ziemię na „koniec świata”, to znaczy że się mylił ? Dlaczego w Apokalipsie oraz w wielu rozdziałach Biblii, są ostrzeżenia że przyjdą nauki zwodnicze, które zwiodą wielu ludzi, oraz że nauki te będą żerować na prawdziwej wierze ?

Jest również napisane, by nie odejmować ani dodawać nic co jest napisane w Piśmie Swiętym. Bóg ostrzega przed tym i ostrzega że za coś takiego spotka takich ludzi kara.

Jezus upomina nas wiele razy i daje wskazówki jak rozpoznać zwiedzenie. Czy Bóg był jest na tyle niedoskonały, że się pomylił ? Jak śmie którykolwiek z ludzi, twierdzić że przykazania są już nieważne, bo tradycja stała się ważniejsza od nich. Czy przykazania musiały zostać zmienione bo nie przetrwały zmiany w kulturze ?

Jeśli masz wątpliwości, pomódl się szczerze do Ducha Świętego i poproś Go o znak, który wskaże ci właściwą drogę. Bóg wysłuchuje naszych prób, i na pewno gdy będziemy prosić o to by dał odpowiedź na to które 10 przykazań jest prawdziwe, to da nam odpowiedź.

Od ciebie zależy czy uszanujesz dekalog Boga czy może go zignorujesz i pójdziesz do przykazań kościelnych które przez wielu zostało uznanych za ważniejsze od nauki Pana Boga.

Temat w którym rozwijam tą myśl jest na 10 przykazań Bożych

10 przykazań Bożych

dziesięć przykazań Bożych

10 przykazań

Dla przypomnienia 10 przykazań Bożych

 

2 Księga Mojżeszowa 20.3-17

 

„Nie będziesz miał innych bogów obok mnie.

 

Nie czyń sobie podobizny rzeźbionej czegokolwiek, co jest na niebie w górze, i na ziemi w dole, i tego, co jest w wodzie pod ziemią. Nie będziesz się im kłaniał i nie będziesz im służył, gdyż Ja Pan, Bóg twój, jestem Bogiem zazdrosnym, który karze winę ojców na synach do trzeciego i czwartego pokolenia tych, którzy mnie nienawidzą. A okazuję łaskę do tysiącznego pokolenia tym, którzy mnie miłują i przestrzegają moich przykazań.

 

Nie nadużywaj imienia Pana, Boga twojego, gdyż Pan nie zostawi bez kary tego, który nadużywa imienia jego.

 

Pamiętaj o dniu sabatu, aby go święcić. Sześć dni będziesz pracował i wykonywał wszelką swoją pracę, ale siódmego dnia jest sabat Pana, Boga twego: Nie będziesz wykonywał żadnej pracy ani ty, ani twój syn, ani twoja córka, ani twój sługa, ani twoja służebnica, ani twoje bydło, ani obcy przybysz, który mieszka w twoich bramach. Gdyż w sześciu dniach uczynił Pan niebo i ziemię, morze i wszystko, co w nich jest, a siódmego dnia odpoczął. Dlatego Pan pobłogosławił dzień sabatu i poświęcił go.

 

Czcij ojca swego i matkę swoją, aby długo trwały twoje dni w ziemi, którą Pan, Bóg twój, da tobie.

 

Nie zabijaj.

 

Nie cudzołóż.

 

Nie kradnij.

 

Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu.

 

Nie pożądaj domu bliźniego swego, nie pożądaj żony bliźniego swego ani jego sługi, ani jego służebnicy, ani jego wołu, ani jego osła, ani żadnej rzeczy, która należy do bliźniego twego.”

 

W przekładzie ks. Jakuba Wujka brzmi: „Pamiętaj, abyś dzień sobotni święcił. Sześć dni robić będziesz i będziesz wykonywał wszystkie roboty twoje; ale siódmego sabat Pana, Boga twego, jest: nie będziesz wykonywał weń żadnej roboty... Przez sześć dni bowiem czynił Pan niebo i ziemię, i morze, i wszystko, co w nich jest, a odpoczął dnia siódmego; i dlatego pobłogosławił Pan dniowi sobotniemu i poświęcił go.”

 

Są to oryginalne, prawdziwe przykazania Pana Boga, które dał człowiekowi. To Watykan pozmieniał je na swoją korzyść i zaczął tumanić ludzi całego świata, że tradycja pozwala im zmieniać to co powiedział Bóg.

 

Zastanów się teraz nad tym, czy ważniejszy jest dla ciebie Bóg czy kościół ? Czy człowiek może być mądrzejszy od Boga ? Skoro Jezus przyszedł na ziemię i powiedział jasno i wyraźnie, że przykazania są ponadczasowe i nie przeminą nim przyjdzie ponownie na ziemię na „koniec świata”, to znaczy że się mylił ? Dlaczego w Apokalipsie oraz w wielu rozdziałach Biblii, są ostrzeżenia że przyjdą nauki zwodnicze, które zwiodą wielu ludzi, oraz że nauki te będą żerować na prawdziwej wierze ?

 

Jezus ostrzega nas wiele razy i daje wskazówki jak rozpoznać zwiedzenie. Czy Bóg był jest na tyle niedoskonały, że się pomylił ? Jak śmie którykolwiek z ludzi, twierdzić że 10 przykazań jest już nieważnych, że tradycja stała się ważniejsza. Czy 10 przykazań Bożych musiały zostać zmienione bo nie przetrwały zmiany tradycji ?

 

Jeśli masz wątpliwości, pomódl się szczerze do Ducha Świętego i poproś Go o znak, który wskaże ci właściwą drogę. Bóg wysłuchuje naszych prób, i na pewno gdy będziemy prosić o to by dał odpowiedź na to które 10 przykazań Bożych jest prawdziwe, to da nam odpowiedź.

 

Od ciebie zależy czy uszanujesz 10 przykazań Bożych czy może je zignorujesz i pójdziesz do 10 przykazań kościelnych które przez wielu zostało uznanych za ważniejsze od Bożych.

 

Temat w którym rozwijam tą myśl jest na http://mseb.blox.pl/2009/12/Niedawno-mialem-rozmowe-z-gorliwym-katolikiem.html

poniedziałek, 01 marca 2010

Krótka myśl jaką dzisiaj słyszałem w tv na temat przeznaczenia.

Do przykładu dam tekst:

Dzieje Apostolskie 9.15 „Lecz Pan rzekł do niego: Idź, albowiem mąż ten jest moim narzędziem wybranym, aby zaniósł imię moje przed pogan i królów, i synów Izraela; Ja sam bowiem pokażę mu, ile musi wycierpieć dla imienia mego.”

Czy mamy wpływ na swoje życie czy kieruje nim Bóg ? Każdy ma swoim życiu wiele dróg, można to przyrównać do drzewa, które posiada wiele rozgałęzień. Od nas zależy które będziemy wybierać. Bóg pomaga wybrać nam te właściwe.

Ale co ze zdaniem że Bóg sobie wybrał człowieka do spełnienia misji. Czy on miał na to wpływ czy był marionetką ? Pan Bóg Ojciec jest wszechwiedzący i zna nasze serce. Wie jak postąpimy w danej sytuacji i jak wybierze nasze serce. W takich przypadkach Bóg daje nam misję do zrealizowania, bo wie że ją przyjmiemy. Nie jest tak że ona jest nam narzucona. Gdybyśmy chcieli to byśmy ją odrzucili, tak jak czyni to wiele osób.

Spora grupa ludzi lubi zrzucać winę na Boga, twierdząc, że to Bóg jest winny ich niepowodzeniom bo zesłał ich na tą ziemię i z góry zaplanował ich życie. Jest to zrzucanie swojej winy za swoje błędne decyzje. Każdy z nas ma wolną wolę i sam decyduje co wybiera. Bóg w swej nieskończonej miłości stara się nam pomóc, tak by nawet największy grzesznik nie mógł powiedzieć na Sądzie Ostatecznym, że grzeszył bo nie miał pomocy od Boga. Gdzieś już nawet zdanie tego typu pisałem w którymś z tematów.

Polecam obejrzeć ten filmik, tematyka to przeznaczenie.
Przeznaczenie <-- film

przeznaczenie

przeznaczenia

moje przeznaczenie

poniedziałek, 15 lutego 2010

Nie szata zdobi człowieka. Co na to Biblia ?

1 List Piotra 3.3-6 „Ozdobą waszą niech nie będzie to, co zewnętrzne, trefienie włosów, złote klejnoty lub strojne szaty, lecz ukryty wewnętrzny człowiek z niezniszczalnym klejnotem łagodnego i cichego ducha, który jedynie ma wartość przed Bogiem. Albowiem tak niegdyś przyozdabiały się święte niewiasty, pokładające nadzieję w Bogu, uległe swoim mężom; tak Sara posłuszna była Abrahamowi, nazywając go panem. Jej dziećmi stałyście się wy, gdy czynicie dobrze i niczym nie dajecie się nastraszyć.”

1 List Tymoteusza 2.8-10 „Chcę tedy, aby się mężczyźni modlili na każdym miejscu, wznosząc czyste ręce, bez gniewu i bez swarów. Podobnie kobiety powinny mieć ubiór przyzwoity, występować skromnie i powściągliwie, a nie stroić się w kunsztowne sploty włosów ani w złoto czy w perły, czy kosztowne szaty, lecz jak przystoi kobietom, które są prawdziwie pobożne, zdobić się dobrymi uczynkami.”

Ewangelia Marka 12.38-40 „I mówił w nauczaniu swoim: Wystrzegajcie się uczonych w Piśmie, którzy chętnie chodzą w długich szatach i lubią pozdrowienia na rynkach i pierwsze krzesła w synagogach, i pierwsze miejsca na ucztach; którzy pożerają domy wdów i dla pozoru długo się modlą; tych spotka szczególnie surowy wyrok.”


Ludzie oceniają innych na podstawie ubioru. Pismo Święte wyraźnie wskazuje, że nie ubiór jest pięknem ale środek człowieka, nie wygląd zewnętrzny ale jego serce. Tym powinniśmy się kierować w życiu.

Kiedyś słyszałem opowiadanie, zdaje się na faktach, iż był pewien żebrak, co chodził po śmietnikach i żył pod mostem. W międzyczasie gromadził uzbierane pieniądze. Uzbierał tego tyle, że mógł kupić mieszkanie. I kupił to mieszkanie, jednak nie dla siebie ale syna. Nie wiem czy to prawda czy tylko taka opowiastka.

Pracowałem kiedyś w markecie i pamiętam sytuację, gdy do kasy podszedł niechlujnie ubrany klient. Kasjerka była bardzo zdziwiona gdy z portfela wyciągnął złotą kartę.

Są też przypadki w drugą stronę. Ktoś kto wygląda na bogacza, żyje na kredytach i ma wieczne problemy z ich spłatą.

Pismo Święte w ubiorze głównie kładzie nacisk na kobiety, ale to samo też dotyczy mężczyzn. Wielu nosi złote łańcuchy, sygnety i markowe ciuchy po to tylko by chwalić się przed innymi.

sobota, 23 stycznia 2010

Jest to niejako kontynuacja >> tematu o wbaczaniu << który proponuję wpierw przeczytać.

Człowiek zły potrafi kochać własną rodzinę, przyjaciół a nawet im wybaczać. A co gdy czuje uraz, wstręt do pozostałych którzy go skrzywdzili ? Dobry chrześcijanin różni się tym, że potrafi  wybaczać każdemu, nawet tym co go skrzywdzili. Gdyby Jezus miał zatwardziałe serce, nikt z nas nie zostałby zbawiony. Jedną z podstaw zbawienia jest miłość do każdego bliźniego oraz wybaczanie krzywd jakie nas spotkały. Każdy kto nosi nienawiść do drugiej osoby, nie wejdzie do Królestwa Bożego.

Ewangelia Mateusza 18.33-35 „Czy i ty nie powinieneś był zlitować się nad współsługą swoim, jak i ja zlitowałem się nad tobą? I rozgniewał się pan jego, i wydał go katom, żeby mu oddał cały dług. Tak i Ojciec mój niebieski uczyni wam, jeśli każdy nie odpuści z serca swego bratu swemu.

I choć czasem tą nienawiść nazywamy, „nie chcę mieć z nimi nic wspólnego” to w dalszym ciągu jest to nienawiść, tyle że pięknie zapakowana tak, że prawie jej nie widać, jednak ona dalej siedzi w naszym środku. Bronimy się przed tym jak tylko możemy, znajdujemy wiele wymówek na to, by się usprawiedliwiać, ale przed Bogiem tego nie ukryjemy. Człowiek nie zawsze potrafi wybaczać złe rzeczy, nawet takie które wydarzyły się wiele lat temu. Czy Jezus uczył nas takiego zachowania ? Co powiesz przed Bogiem na Sądzie Ostatecznym ? Też będziesz się bronić czy może zapłaczesz ?

Co robić gdy chowamy w sobie złość, urazy do innych ? Przyznajmy się do tego przed samym sobą, przed Bogiem tego i tak nie ukryjemy. Nie pozwólmy by gniew rządził naszym życiem.

Księga Przysłów 14.29 „Człowiek nierychły do gniewu jest bardzo roztropny, lecz porywczy pomnaża swoją głupotę.”

Księga Salomona 7.9 „Nie bądź w swym duchu porywczy do gniewu, bo gniew mieszka w piersi głupców.”

Oddaj Bogu swój problem.

Psalmy 37.7 „Zdaj się w milczeniu na Pana i złóż w nim nadzieję. Nie gniewaj się na tego, któremu się szczęści, Na człowieka, który knuje złe zamiary! Zaprzestań gniewu i zaniechaj zapalczywości! Nie gniewaj się, gdyż to wiedzie do złego... „

Przebacz tym którzy wyrządzili Ci zło, bo Jezus przebaczył Tobie.

List do Efezjan 4.30-32 „A nie zasmucajcie Bożego Ducha Świętego, którym jesteście zapieczętowani na dzień odkupienia. Wszelka gorycz i zapalczywość, i gniew, i krzyk, i złorzeczenie niech będą usunięte spośród was wraz z wszelką złością. Bądźcie jedni dla drugich uprzejmi, serdeczni, odpuszczając sobie wzajemnie, jak i wam Bóg odpuścił w Chrystusie.

Ewangelia Łukasz 11.4 „i odpuść nam grzechy nasze, albowiem i my odpuszczamy każdemu winowajcy swemu, i nie wódź nas na pokuszenie, ale nas zbaw ode złego.”

List do Kolosan 3.12-17 „Przeto przyobleczcie się jako wybrani Boży, święci i umiłowani, w serdeczne współczucie, w dobroć, pokorę, łagodność i cierpliwość, znosząc jedni drugich i przebaczając sobie nawzajem, jeśli kto ma powód do skargi przeciw komu: Jak Chrystus odpuścił wam, tak i wy. A ponad to wszystko przyobleczcie się w miłość, która jest spójnią doskonałości. A w sercach waszych niech rządzi pokój Chrystusowy, do którego też powołani jesteście w jednym ciele; a bądźcie wdzięczni. Słowo Chrystusowe niech mieszka w was obficie; we wszelkiej mądrości nauczajcie i napominajcie jedni drugich przez psalmy, hymny, pieśni duchowne, wdzięcznie śpiewając Bogu w sercach waszych; i wszystko, cokolwiek czynicie w słowie lub w uczynku, wszystko czyńcie w imieniu Pana Jezusa, dziękując przez Niego Bogu Ojcu.”

Wyznajmy przed Bogiem nasz problem a Bóg pomoże nam pozbyć się złych myśli.

Pierwszy List Jana 1.9 „Jeśli wyznajemy grzechy swoje, wierny jest Bóg i sprawiedliwy i odpuści nam grzechy, i oczyści nas od wszelkiej nieprawości.”

Jezus uczy nas miłować każdego człowieka.

List do Rzymian 12.20-21 „Jeśli tedy łaknie nieprzyjaciel twój, nakarm go; jeśli pragnie, napój go; bo czyniąc to, węgle rozżarzone (skrucha) zgarniesz na jego głowę. Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj.

 

 

niedziela, 10 stycznia 2010

Dziś czytając Pismo Święte natknąłem się na tekst, który pasuje do tematu który poruszyłem niedawno.

Druga Księga Królewska 5.9-27: „Przybył tedy Naaman ze swoimi końmi, i ze swoim powozem i stanął przed drzwiami domu Elizeusza. Wtedy Elizeusz wysłał do niego posłańca z takim poleceniem: Idź i obmyj się siedem razy w Jordanie, a twoje ciało wróci do zdrowia i będziesz czysty. Na to Naaman oburzył się i odchodząc powiedział: Oto myślałem sobie, że wyjdzie, stanie przede mną, potem wezwie imienia Pana, Boga swojego, podniesie swoją rękę nad chorym miejscem i usunie trąd. Czy rzeki damasceńskie Abana i Parpar nie są lepsze od wszystkich wód izraelskich? Czy nie mogłem w nich się obmyć i oczyścić? Potem odwrócił się i odszedł pałając gniewem. Lecz słudzy jego przystąpili do niego i przemówili tak: Ojcze! Gdyby prorok nakazał ci coś trudnego, czy nie uczyniłbyś tego? Tym bardziej więc powinieneś to uczynić, gdy ci powiedział: Obmyj się, a będziesz czysty! Poszedł więc i zanurzył się w Jordanie siedem razy według słowa męża Bożego, a wtedy jego ciało stało się znowu czyste jak ciało małego dziecięcia. Wtedy powrócił do męża Bożego wraz z całym swoim orszakiem, a przyszedłszy tam, stanął przed nim i rzekł: Oto teraz wiem, że nie ma na całej ziemi Boga, jak tylko w Izraelu. Przyjmij zatem teraz dar dziękczynny od twojego sługi. Lecz on odpowiedział: Jako żyje Pan, przed którego obliczem stoję, że nic nie przyjmę. A choć nalegał nań, aby przyjął, stanowczo odmówił. Naaman więc rzekł: Jeżeli nie, to niech dadzą twemu słudze tyle ziemi, ile udźwignie para mułów, gdyż sługa twój nie będzie już składał ofiar całopalnych ani krwawych innym bogom, jak tylko Panu. W tej jednej sprawie tylko niech Pan będzie pobłażliwy dla twego sługi, mianowicie: gdy władca mój wstępuje do świątyni Rimmona, aby tam oddać pokłon, a wspiera się na moim ramieniu, to i ja muszę oddawać pokłon w świątyni Rimmona; gdy więc ja oddaję pokłon w świątyni Rimmona, niech Pan będzie pobłażliwy dla twego sługi w tej jednej sprawie. Wtedy rzekł do niego Elizeusz: Idź w pokoju! A gdy odszedł od niego kawał drogi, Gehazi, sługa Elizeusza, męża Bożego, pomyślał sobie: Oto mój pan oszczędził Naamana, tego Aramejczyka, nie przyjmując od niego nic z tego, co przywiózł. Jako żyje Pan, pobiegnę za nim i wezmę coś od niego. I puścił się Gehazi za Naamanem. A gdy Naaman zobaczył go biegnącego za sobą, wyskoczył ze swojego powozu na jego spotkanie i rzekł: Czy przychodzisz w uczciwych zamiarach? A on odrzekł: W uczciwych. Pan mój wysłał mnie z taką wieścią: W tej właśnie chwili przyszli do mnie dwaj młodzieńcy z uczniów prorockich z gór efraimskich; dajże dla nich talent srebra i dwie szaty na zmianę. Naaman rzekł: Ależ owszem, zechciej przyjąć dwa talenty. I nalegał nań, i zawiązał dwa talenty srebra w dwa worki oraz dwie szaty na zmianę, i dał to dwom swoim sługom, którzy nieśli to przed nim. A gdy przybyli do wzgórza, odebrał to z ich rąk i złożył w domu, mężów tych zaś odprawił i oni odeszli. Sam zaś poszedł, aby stawić się przed swoim panem. I zapytał go Elizeusz: Skąd wracasz, Gehazi? A on na to: Twój sługa nigdzie nie wychodził. I rzekł do niego: Nieprawda! Czy moje serce nie szło z tobą, gdy tamten mąż odwrócił się ze swojego powozu w twoją stronę? Czy to była odpowiednia pora przyjmować pieniądze, aby nabyć za nie szaty i oliwniki, i winnice, i trzody owiec, i bydło, i niewolników, i niewolnice? Niechaj tedy trąd Naamana przylgnie go ciebie i do twojego potomstwa na zawsze. I wyszedł od niego zbielały od trądu jak śnieg.

Kolejny dowód na to, że bioenergoterapeuci pobierający pieniądze za rzekome leczenie działają bardzo daleko od Boga. Bóg na tym przykładzie pokazuje, że osoba która ma moc uzdrawiania nie powinna pobierać za to żadnych opłat. Widać również, jak Bóg potępia uzdrawianiekrętactwo oraz wyłudzanie pieniędzy za leczenie. Prawdziwego bioenergoterapeutę pozna się po tym że wysławia Boga a za leczenie nie pobiera żadnych opłat.

Dlaczego Elizeusz od razu nie uzdrowił tego człowieka, tylko kazał mu iść umyć się w rzece ? Również Jezus tak czynił. Po to byśmy wykonali jakąś czynność a nie przychodzili na gotowe. Praca ma nas uszlachetniać, nie powinniśmy liczyć na zbawienie/ratunek, samemu nic w tej sprawie nie robić. Nawet w nowym niebie, wedle słów z Pisma Świętego nie będziemy tylko leżeć i wiecznie odpoczywać, tam też będzie praca, tyle że z pewnością nie taka ciężka i często niesprawiedliwie oceniana. Tym razem naszym „pracodawcą” będzie najbardziej sprawiedliwy Bóg:) Na niewiele zdadzą się modlitwy o ratunek, utrzymanie jeśli nie będziemy dawać nic od siebie, a jedynie brać.

 

Szukając zdjęcia do tematu, natknąłem się na taką stronę: http://wmmajcher.w.interia.pl

Autor twierdzi że jest jasnowidzem, egzorcystą oraz uzdrowicielem. Jak dla mnie to typowy przykład zwiedzenia. Treść tam zawarta mówi sama za siebie, do tego dochodzi kolorystyka strony przypominająca bardziej szatana niż Boga, a zdjęcie aż nadto pokazuje z jakimi siłami mamy do czynienia. Czy osoba mająca dar od Ducha Świętego i idąca naukami Boga, tak reprezentowałaby Jezusa ? Zdecydowanie NIE.

czwartek, 07 stycznia 2010

Przytoczę cytat z książki którą czytałem dwa dni temu, który przyda się dla każdego kto ma problemy z wybaczaniem. Jezus mówi wprost: "nie wybaczysz z serca nie znajdziesz się w niebie".

Alejandro Bullon „Gdy wszystko traci sens” str. 83:

„Ale jeśli wznosimy do Boga prośby z całego serca i mówimy: „Panie, jestem zły, urodziłem się w grzechu, lubię rzeczy niewłaściwe w tym życiu, ale potrzebuję ciebie; dokonaj we mnie cudu, przemień moje serce”, z pewnością nas usłyszy i da nam nowe serce, zdolne Go kochać.

Niebezpieczeństwem, jakie dotyka nasze życie duchowe, jest myślenie, że sam fakt zmiany Kościoła czy doktryny, dokona w nas nawrócenia. Kiedy Bóg przeobraża daną osobę, najpierw zmienia ją od wewnątrz, oczyszcza najciemniejsze zakamarki życia, oczyszcza umysł, daje nam nowe serce.

Podczas realizacji akcji ewangelizacyjnej odbywałem rozmowę z kobietą, której mąż miesiąc wcześniej popełnił samobójstwo. Opowiedziała mi swoją historię: „Pastorze - powiedziała - dwadzieścia lat temu poznałam prawdę i moje życie uległo zmianie. Przestałam palić i pić, chodzić na różne imprezy, jeść to i nie robić tamtego”. Opowiadała o tym wszystkim, co przestała robić, bo uznawała to za grzech. Lista ta nie miała końca. „W okresie, kiedy zaakceptowałam Jezusa - kontynuowała - mój mąż nie chciał nic wiedzieć na temat kościoła i ja nie zostawiłam go tylko dlatego, że dał mi wolność podążania w mojej nowej wierze i nie pozostawił mi żadnej przeszkody. Krótko mówiąc, był dobrym mężem, wzorowym ojcem, pracowitym i bez nałogów. Ale trzy miesiące temu zwierzył mi się, że był mi niewierny i chciał, bym mu przebaczyła. Ja jednak mu nie przebaczyłam. Błagał, płakał, prosił, korzył się, ale ja mu nie wybaczyłam. Dlaczego, miałabym to zrobić, jeśli ja zawsze byłam mu wierna, a on mnie zdradził ? Chodził za mną trzy miesiące błagając o przebaczenie, ale miesiąc temu nie wytrzymał: wziął rewolwer i zabił się”.

Widzisz ? Ta kobieta powiedziała, że ewangelia zmieniła jej życie jednakże nie była zdolna przebaczyć skruszonemu mężowi, który przyszedł do niej z otwartym sercem. Jakiej zmiany dokonał Jezus w jej życiu ? Ubranie ? Trunki ? Papierosy ? Imprezy ? Tylko po to Jezus przyszedł na ten świat ? Jezus nie chodzi przykładając „plastry” tu i tam. On pragnie uleczyć naprawdę. On oczyszcza od wewnątrz, oczyszcza zainfekowaną ranę, zbiera ropę, daje nowe życie.

Niech nikt nie myśli, że zwykła zmiana zewnętrznego zachowania jest nawróceniem. Na nic się zda założenie na wilka skóry owcy. Konieczne jest przeobrażenie wilka w prawdziwą owcę, a tego może dokonać jedynie Jezus.”


Przytoczę też cytat z Pisma Świętego.

Ewangelia Mateusza 18.21-35 „Wtedy Piotr zbliżył się do Niego i zapytał: Panie, ile razy mam przebaczyć, jeśli mój brat wykroczy przeciwko mnie? Czy aż siedem razy? Jezus mu odrzekł: Nie mówię ci, że aż siedem razy, lecz aż siedemdziesiąt siedem razy. Dlatego podobne jest królestwo niebieskie do króla, który chciał rozliczyć się ze swymi sługami. Gdy zaczął się rozliczać, przyprowadzono mu jednego, który mu był winien dziesięć tysięcy talentów. Ponieważ nie miał z czego ich oddać, pan kazał sprzedać go razem z żoną, dziećmi i całym jego mieniem, aby tak dług odzyskać. Wtedy sługa upadł przed nim i prosił go: Panie, miej cierpliwość nade mną, a wszystko ci oddam. Pan ulitował się nad tym sługą, uwolnił go i dług mu darował. Lecz gdy sługa ów wyszedł, spotkał jednego ze współsług, który mu był winien sto denarów. Chwycił go i zaczął dusić, mówiąc: Oddaj, coś winien! Jego współsługa upadł przed nim i prosił go: Miej cierpliwość nade mną, a oddam tobie. On jednak nie chciał, lecz poszedł i wtrącił go do więzienia, dopóki nie odda długu. Współsłudzy jego widząc, co się działo, bardzo się zasmucili. Poszli i opowiedzieli swemu panu wszystko, co zaszło. Wtedy pan jego wezwał go przed siebie i rzekł mu: Sługo niegodziwy! Darowałem ci cały ten dług, ponieważ mnie prosiłeś. Czyż więc i ty nie powinieneś był ulitować się nad swoim współsługą, jak ja ulitowałem się nad tobą? I uniesiony gniewem pan jego kazał wydać go katom, dopóki mu całego długu nie odda. Podobnie uczyni wam Ojciec mój niebieski, jeżeli każdy z was nie przebaczy z serca swemu bratu.”


Jezus odpuszczam nam nasze winy, pragnie też byśmy odpuszczali każdemu kto nas skrzywdził. Jeśli nam zostały odpuszczone grzechy, powinniśmy czynić tak samo jak nauczał nas Jezus. Jest to jedna z głównym nauk Jezusa, by miłować bliźnich, nie trzymać urazy przez całe życie, ale odpuszczać.

Pamiętam krótką historię jaką słyszałem bądź przeczytałem. Gdzieś na wschodzie pewien mnich został wtrącony do więzienia. Był w nim maltretowany przez strażników. Gdy po iluś latach wyszedł na wolność, zapytano się jego jak przetrwał w takich warunkach. Jego odpowiedź brzmiała mniej więcej tak: „Każdego dnia prosiłem Boga by dał mi siłę nie czuć nienawiści do tych ludzi, ale w dalszym ciągu im wybaczać.”

Kontynuacja tematu w >> TUTAJ <<

 

wtorek, 05 stycznia 2010

Przytoczę dziś cytat z książki Alejandro Bullona „Gdy wszystko traci sens”. Jest tam ciekawa legenda, która pokazuje jak przesądni jesteśmy i traktujemy życie na zasadzie, co ma być to będzie.

str. 34:
„Kiedyś usłyszałem legendę grecką, przedstawiającą pewnego człowieka, który wszedł przerażony do komnaty swego pana, błagając go:
- Proszę się ze mną rozliczyć, bo muszę wyjechać z miasta.
- Dlaczego? - spytał pan - wyglądasz jakbyś zobaczył śmierć.
- Tak właśnie, panie - kontynuował zrozpaczony mężczyzna - dziś na targu ujrzałem śmierć zbliżającą się do mnie, grożącą mi z wyciągniętymi rękami, gotową mnie udusić. Proszę, rozliczyć się ze mną, bo chcę uciec do Samarra. W tamtym mieście nigdy mnie nie znajdzie.
Legenda opowiadała, że pan rozliczył się z mężczyzną i ten uciekł. Nieco później ów pan poszedł na targ i zobaczył tam także śmierć. Przechodząc do niej, zarzucił jej:
- Dlaczego wystraszyłaś mojego sługę dziś rano ? Mówi, że podniosłaś ręce grożąc mu.
- Ja ? - wykrzyknęła śmierć - ja tylko podniosłam ręce w zdziwieniu, że go tu zobaczyłam, bo mam z nim wyznaczone spotkanie tej nocy w odległym mieście Samarra.”

Pismo Święte mówi:
Piąta Księga Mojżeszowa 30.19 „Biorę dziś przeciwko wam na świadków niebo i ziemię. Położyłem dziś przed tobą życie i śmierć, błogosławieństwo i przekleństwo. Wybierz przeto życie, abyś żył, ty i twoje potomstwo”.

Całe Pismo Święte pokazuje, że pogląd o tym, że nasze życie z góry jest ustalone jest błędne. Co gorsza, wielu chrześcijan też tak myśli. Jezus daje nam możliwość wyboru, to od nas zależy, jaką drogą podążymy. Bóg pomaga nam każdego dnia, pragnie naszej miłości. Jeśli nasze życie byłoby z góry napisane, to jaki sens miałby Bóg oraz to co robimy. Bylibyśmy marionetkami w rękach Boga i niczym więcej. Życie nie miałoby sensu. To my decydujemy czy wybierzemy Boga czy świat, a Bóg „jedynie” pomaga nam w podjęciu słusznej decyzji.

Owszem Bóg zna naszą przyszłość, wie jak postąpimy, wie czy podążymy Jego drogą, czy Go pokochamy. I nawet jak wybierzemy tą niewłaściwą, z daleka od Niego to i tak będzie przy nas każdego dnia bo nas kocha. Ktoś powie, że jeśli Bóg wie, że i tak dany człowiek zostanie „stracony” to po co się nim zajmuje ?  Bo go kocha i chce być przy nim, oraz …

… by na Sądzie Ostatecznym udowodnić, że taka osoba otrzymywała pomoc ale ją odrzuciła. Tak by nie mogła powiedzieć, że nie pokochała Boga bo nie otrzymywała od Niego miłości.

O buncie aniołów w niebie oraz o tym dlaczego Bóg nie stworzył od razu aniołów „nie-buntowników” postaram się napisać w którymś z kolejnych tematów.

Pozwolę sobie wstawić na koniec filmik z bloga fantazji :)

 

 

>> Kontynuacja tematu << o aniołach

poniedziałek, 04 stycznia 2010

Ewangelia Mateusza 10.7-9: „Idźcie i głoście: Bliskie już jest królestwo niebieskie. Uzdrawiajcie chorych, wskrzeszajcie umarłych, oczyszczajcie trędowatych, wypędzajcie złe duchy! Darmo otrzymaliście, darmo dawajcie! Nie zdobywajcie złota ani srebra, ani miedzi do swych trzosów.”

Jeden z wielu tekstów które ukazują obłudę wszystkich tych którzy leczą niby siłą nadnaturalną, energią wewnętrzną jaką mają w sobie, czyli bioenergoterapia lub hipnoterapia. Są na świecie osoby, który rzekomo mają dar uzdrawiania, tylko że nie zawsze jest to dar od Ducha Świętego. Pobierają za takie wizyty niemałe pieniądze, wciskając ludziom bajki, na które wielu daje się nabrać. Co jednak powoduje, że osoba która przychodzi na takie leczenie wyzdrowieje ? Między innymi siła własnej woli, wiary w to że będzie się wyleczonym. Wierzę w to, że człowiek jest w stanie wiarą wyleczyć się ze wszystkich chorób, jednak mało kto jest na tyle silny by coś takiego uczynić.

Nie dajmy się nabierać, na zakłamanych bioenergoterapeutów, nawet wtedy gdy ludzie którzy do nich chodzą rzeczywiście pozbywają się chorób. Każdy który za takie leczenie pobiera pieniądze, nie ma nic wspólnego z chrześcijaninem, a raczej z siłami zła. Zauważcie, że prawie każdy taki energoterapeuta nie lubi rozmawiać o Bogu, często są ateistami. Nie znajdziesz w ich życiu pokory do Boga i szczerości do ludzi.

Hipnoterapia to jeszcze gorszy sposób rzekomego leczenia. Nim zdecydujesz się leczyć tym sposobem radzę poczytać Pismo Święte i zobaczyć co oznacza hipnoza. Otwierasz wtedy swoje ciało na złe siły, jesteś wtedy bezbronny.

Nie każdy jednak energoterapeuta jest oszustem. Duch Święty daje różne dary człowiekowi, może dać i moc uzdrawiania. Po czym poznać prawdziwą osobę ? Po pierwsze nie będzie pobierać za leczenie pieniędzy, wystarczy jej radość z tego że pomogła drugiej osobie pozbyć się choroby. Po drugie, będzie wychwalać Pana Boga, rozmowa na tematy religijne spowoduje u niej radość.

poniedziałek, 14 grudnia 2009

3-4 dni temu dostałem linka do strony >> Chrześcijanin.tv <<

Jest tam wywiad z dzieckiem, które twierdzi że maluje prorocze obrazki i Jezus do niej przemawia. Wszystko pięknie, prowadzone niby w celu wywyższenia Boga ale ...

... odrzuca komercjalizacja tego przedsięwzięcia i wychodzi na jak główny cel tego programu:

1 List do Tymoteusza 6.10 "Albowiem korzeniem wszelkiego zła jest chciwość pieniędzy. Za nimi to uganiając się, niektórzy zabłąkali się z dala od wiary i siebie samych przeszyli wielu boleściami."

Przejrzałem w skrócie pozostałe programy tego człowieka. Za każdym razem ta sama oprawa i wstawki o możliwości nabycia obecnie reklamowanego produktu, ładnie opakowanego w rzekome doświadczenia związane z Bogiem, ludzi tam występujących. Standardowa cena to 20usd.

Przykre jest to, że kanał tv który nawet lubię czasem oglądać, daje program który jest tak wypaczony. Sprawdziłem na oryginalnej stronie, gdzie można zakupić ten obrazek, cena zmalała z 20 do 10usd >> obrazek << Czyżby koszt wytworzenia obrazka zmalał o 10usd ? Jasne jest, że żerowali na naiwności kupujących.

Zastawiało mnie jakie wyznanie prezentuje ten człowiek, bo katolickiego raczej nie, kanał jest protestancki, oraz to jak ludzie dają się zwodzić i nie potrafią dostrzec głównego celu tej misji jaką są pieniądze. Według tego co podaje wikipedia, Sid Roth to wyznawca Messianic Judaism. Program ten to typowy przykład zwiedzenia o jakim mówi Pismo Święte:

2 List do Koryntian 11.13-15 "Ci fałszywi apostołowie to podstępni działacze, udający apostołów Chrystusa. I nic dziwnego. Sam bowiem szatan podaje się za anioła światłości. Nic przeto wielkiego, że i jego słudzy podszywają się pod sprawiedliwość. Ale skończą według swoich uczynków."

oraz zapowiedź co ich czeka:

Ewangelia Mateusza 7.15-23 "Strzeżcie się fałszywych proroków, którzy przychodzą do was w owczej skórze, a wewnątrz są drapieżnymi wilkami. Poznacie ich po ich owocach. Czy zbiera się winogrona z ciernia albo z ostu figi? Tak każde dobre drzewo wydaje dobre owoce, a złe drzewo wydaje złe owoce. Nie może dobre drzewo wydać złych owoców ani złe drzewo wydać dobrych owoców. Każde drzewo, które nie wydaje dobrego owocu, będzie wycięte i w ogień wrzucone. A więc: poznacie ich po ich owocach. Nie każdy, który Mi mówi: Panie, Panie!, wejdzie do królestwa niebieskiego, lecz ten, kto spełnia wolę mojego Ojca, który jest w niebie. Wielu powie Mi w owym dniu: Panie, Panie, czy nie prorokowaliśmy mocą Twego imienia i nie wyrzucaliśmy złych duchów mocą Twego imienia, i nie czyniliśmy wielu cudów mocą Twego imienia? Wtedy oświadczę im: Nigdy was nie znałem. Odejdźcie ode Mnie wy, którzy dopuszczacie się nieprawości!"


Nie każdy kto głosi słowo Boże, wejdzie do Królestwa Niebieskiego. Bóg zna motywy którymi się kierujemy, nie jest istotne to jak mówimyi czy nawrócimy innych ludzi, liczą się nasze intencje i serce. Temat jest o programie Sida Rotha, ale to tylko kawałek "góry lodowej". Świat przepełniony jest ludźmi pięknie mówiącymi a Bogu a sercem skierowanym do pieniędzy. Do grona takich osób zaliczają się nie tylko zwykli ludzie ale również duża część pastorów, księży, fałszywych proroków itp. Na szczęście Bóg jest wszechmocny i na Sądzie Ostatecznym oceni każdego sprawiedliwie.

sobota, 05 grudnia 2009

W skrócie kazanie jakie dziś usłyszałem.

Każdy z nas ma pychę którą widać w mniejszym lub większym stopniu oraz pewność, że Bóg może dokonać w nas odnowienia. Mówi o tym, chociażby historia zapatrzonego w siebie Nebukadnesara.

Księga Daniela 3.32-33 "Postanowiłem oznajmić o znakach i cudach, których na mnie dokonał Bóg Najwyższy: Jakże wielkie są jego znaki, jakże potężne jego cuda! Jego królestwo jest królestwem wiecznym, a jego władza z pokolenia w pokolenie."

Król który miał się za boga, podbił znaczną część świata i kazał składać pokłon swemu posągowi, uznał wyższość Boga Najwyższego. Zachęcam do przeczytania całego 4 rozdziału Księgi Daniela.

Księga Daniela 4.1 "Ja, Nebukadnesar, żyłem spokojnie w moim domu i szczęśliwie w moim pałacu."

Życie w dobrobycie oraz szczęściu, może być dla nas najbardziej zwodnicze. Żyjemy wtedy w stanie uśpienia, nie liczymy się z Bogiem, myślimy że wszystko zawdzięczamy sobie. W życiu każdego z nas, potrzeba czasem "trzęsienia" by odnaleźć prawdziwą drogę. Bóg jednak daje czas, byśmy wyszli z tego stanu i zwrócili się do Niego:

Księga Daniela 4.24 "Dlatego, królu, niech ci się spodoba moja rada: Zmaż swoje grzechy sprawiedliwością, a swoje winy miłosierdziem nad ubogimi, może wtedy twoje szczęście będzie trwałe!"

Daniel używa słowa "może". Bycie sprawiedliwym oraz miłościwym nie gwarantuje nam szczęścia, ale jest nam potrzebne by nie wpaść w pychę.

Księga Daniela 4.26-30 "Gdy bowiem król Nebukadnesar po upływie dwunastu miesięcy przechadzał się po pałacu królewskim w Babilonie, odezwał się król i rzekł: Czy to nie jest ów wielki Babilon, który zbudowałem na siedzibę króla dzięki potężnej mojej mocy i dla uświetnienia mojej wspaniałości? Gdy słowo to było jeszcze na ustach króla, zagrzmiał głos z nieba: Oznajmia ci się, królu Nebukadnesarze, że władza królewska zostaje ci odjęta. Będziesz wypędzony spośród ludzi, będziesz mieszkał ze zwierzętami polnymi, trawą jak bydło będą cię karmić i siedem wieków przejdzie nad tobą, aż poznasz, że Najwyższy ma władzę nad królestwem ludzkim i że je daje temu, komu chce. W tej chwili spełniło się słowo na Nebukadnesarze: Wypędzony został spośród ludzi i jadał trawę jak bydło, a rosa niebieska zraszała jego ciało, a jego włosy urosły jak u orłów pierze, a jego paznokcie jak u ptaków pazury."

Jest to jedno z największych upokorzeń. Władca ogromnego państwa, król przed którym się kłaniają i oddają cześć, zostaje wygnany ze swego królestwa. Zamiast potraw królewskich, je trawę jak bydło, zamiast czystości popadł w nędzę. Pycha prowadzi go do upadku. Pycha jest gorsza niż prostytucja, kradzież czy kłamstwa, zabija człowieka od środka, zmienia naszą mentalność.

Księga Daniela 4.34 "Teraz ja, Nebukadnesar, chwalę, wywyższam i wysławiam Króla Niebios, gdyż wszystkie jego dzieła są prawdą i jego ścieżki są sprawiedliwością. Tych zaś, którzy pysznie postępują, może poniżyć."

Czasem trzeba upaść by powstać na nowo. To upokorzenie dało początek nowemu życiu. Biada temu, który unosi się nad innymi, nie liczy się z drugim człowieka. Pycha nas zabija. Dziś prawie każdy szczyci się tym co osiągnął, co posiada, jakie zajmuje stanowisko, jakie ma wpływy itp. To wszystko jest pychą z którą trzeba walczyć bo tylko Bóg jest władcą tego świata, wszystko należy do Niego, my jesteśmy tylko użytkownikiem.

Chwała Panu.

 
1 , 2